obecnie
21° C
jutro
21° C
Czy odczuwasz skutki przesilenia jesiennego?



Ostatnio na forum

  • Czym podróżujecie?
    5087 wyświetleń
    2 odpowiedzi
  • Dr Trafidło prośba o opinie
    9566 wyświetleń
    7 odpowiedzi
  • Targ w Stalowej Woli - Analiz…
    1272 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • Wywóz odpadów po małym remonc…
    1280 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • Jaką sieć i jaki telefon pole…
    11378 wyświetleń
    7 odpowiedzi
  • Opieka zdrowotna
    2287 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • "Rozwód kościelny"
    703 wyświetleń
    0 odpowiedzi
Przejdź do forum

Adam Waszkiewicz: Mecz był na remis

5 maja 2019 16:00, autor: stal1938.pl

– Byli skuteczniejsi o tę jedną bramkę – mówi o piłkarzach Znicza Pruszków Adam Waszkiewicz, obrońca naszego zespołu. „Stalówka” sobotnie spotkanie 32. kolejki II ligi przegrała 1:2.

Ciężki mecz z trudnym rywalem, który do spotkania przystąpił „kombinowanym” składem, z wieloma młodzieżowcami. Może to troszeczkę nas uśpiło, zmyliło. Moim zdaniem mecz był jednak na remis, bo i my mieliśmy sytuacje: dwie poprzeczki, dwa słupki, okazje sam na sam. Znicz też jednak miał swoje okazje i w końcowym rozrachunku okazał się o tą jedną bramkę skuteczniejszy – mówił o spotkaniu ze Zniczem Pruszków Adam Waszkiewicz.

W składzie naszego rywala nie brakowało młodych zawodników. – Trener nas uczulał, że ci młodzi chłopcy, którzy dostali szansę, na pewno będą się chcieli pokazać, a nie przyjadą, żeby się położyć na boisku – skomentował nasz obrońca.

Nie będę jednak oceniał ani przeciwnika, ani nas jako zespołu. Na pewno rywale pokazali kawał dobrej piłki i nie mieli żadnych kompleksów. Grali to, co im się udało i byli jak wspomniałem skuteczniejsi od nas, co dało im trzy punkty – dodał.

Do końca sezonu pozostały jeszcze dwa spotkania. Zmierzymy się w nich z Górnikiem Łęczna w Boguchwale i Gryfem w Wejherowie. – Będziemy walczyć o pełną pulę. Wiadomo, że Górnik Łęczna to trudny przeciwnik, który ma jednak swoje problemy. Będą chcieli przyjechać i odbić się na nas, ale my będziemy mieć tę przewagę, że gramy „u siebie” w Boguchwale. To było trzecie spotkanie, które tu przegraliśmy. Szkoda, bo Boguchwała nosiła takie miano jakby twierdzy. Mam nadzieję, że w następnym tygodniu trzy punkty tutaj zostaną – podsumował Adam Waszkiewicz.

Komentarze czytelników (0)
Do tej zawartości nie ma jeszcze komentarzy.