Nasza strona wykorzystuje pliki cookies, aby zapewnić Ci najlepsze doświadczenie podczas przeglądania. Pliki cookies są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim urządzeniu. Są one wykorzystywane do zapamiętywania preferencji użytkownika oraz analizowania ruchu na stronie.
Przez kilkadziesiąt minut Odra Opole była już beniaminkiem Nice 1 ligi. Podopieczni Jana Furlepy gromili bowiem w Katowicach tamtejszy Rozwój, a Radomiak Radom ulegał Olimpii Elbląg. Później jednak zawodnicy znad Mlecznej odwrócili losy spotkania i mimo wysokiego zwycięstwa Odra musi jednak na promocję jeszcze chwilę zaczekać.
Do pełni szczęścia zabrakło Odrze porażki Radomiaka. Zawodnicy z Opola swoje zadanie wykonali wzorowo – rozgromili Rozwój 5:0 i czekali na wynik, który padnie w Radomiu. Do ostatniej minuty pierwszej połowy wszystko układało się po ich myśli. Radomiak po pięknej bramce Pawła Piceluka przegrywał z Olimpią Elbląg 1:0. Jeszcze przed przerwą po rzucie karnym wyrównał jednak Leandro, a w drugiej odsłonie równie urokliwym trafieniem zapewnił Radomiakowi zwycięstwo. Awans Odrze z pewnością się już nie wymknie, ale feta musiała zostać odłożona w czasie co najmniej do kolejnego weekendu.
Radomiak zwyciężył, ale nadal ma cztery punkty straty do trzeciej w tabeli Puszczy Niepołomice. Podopieczni Tomasza Tułacza w dramatycznych okolicznościach – po rzucie karnym w doliczonym czasie gry – pokonali Polonię Warszawa. Tamte wydarzenia stały się zarzewiem dużej frustracji ze strony szkoleniowca „Czarnych Koszul” Wojciecha Szymanka. Na pomeczowej konferencji prasowej pomiędzy oboma trenerami doszło do ostrej wymiany zdań. – Zawsze gratuluję po zwycięstwie trenerowi drużyny przeciwnej. Dzisiaj też chciałbym to uczynić, ale postąpiłbym wbrew sobie – powiedział zirytowany rzutem karnym Szymanek. Prowadzący Puszczę Tomasz Tułacz szybko odparował. – Kompletnie nie zależy mi na pańskich gratulacjach. Pracuję dla Puszczy Niepołomice, ze świetnym zespołem i fajnymi chłopakami. To świadczy tylko o panu, nie o mnie. Żaden z nas nie miał wpływu na decyzje sędziowskie, chyba zdaje pan sobie z tego sprawę – odpowiedział. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja Polonii staje się coraz trudniejsza. Zawodnicy z Konwiktorskiej mają cztery punkty straty do bezpiecznego miejsca w tabeli, a czekają ich jeszcze trudne starcia między innymi z Błękitnymi Stargard i Rakowem Częstochowa.
Puszcza o awans powalczy na pewno ze wspomnianym Radomiakiem, a oprócz Odry bliscy zapewnienia sobie gry w Nice 1 lidze w przyszłym sezonie są też gracze Rakowa. Tym razem po bramce Piotra Malinowskiego pokonali na wyjeździe Olimpię Zambrów i wspólnie z opolanami kroczą ku promocji. Mają już jedenaście punktów przewagi nad Radomiakiem i mogą powoli szykować szampany. Korki mogą wystrzelić już w najbliższy weekend.
Do zmian doszło na dole tabeli. Wskutek porażki 2:3 w Kołobrzegu do strefy spadkowej zleciała Stal Stalowa Wola. Ponad kreskę wyściubił nos ROW 1964 Rybnik dzięki zwycięstwu 1:0 z PGE GKS-em Bełchatów. Ponadto z niebezpiecznego miejsca uciekła Warta Poznań, której wiktoria 1:0 na stadionie Siarki Tarnobrzeg była największą niespodzianką dnia.