Nasza strona wykorzystuje pliki cookies, aby zapewnić Ci najlepsze doświadczenie podczas przeglądania. Pliki cookies są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim urządzeniu. Są one wykorzystywane do zapamiętywania preferencji użytkownika oraz analizowania ruchu na stronie.
5 września 2016 12:00, autor: podkarpacka.policja.gov.pl
Policjanci ze Stalowej Woli podczas minionego weekendu zatrzymali prawa jazdy czterem kierowcom. Zatrzymanie dokumentów związane było z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km/h. Niechlubnym rekordzistą okazał się 24-letni kierowca hondy, który jechał z prędkością 122 km/h. Wśród zatrzymanych był również mężczyzna, który przekroczył prędkość i jechał samochodem w stanie nietrzeźwym.
Podczas kontroli prędkości stalowowolscy policjanci ujawnili kilka przypadków jej przekroczenia w terenie zabudowanym. Funkcjonariusze zatrzymali prawa jazdy czterem kierującym, którzy jechali zbyt szybko.
Niechlubnym rekordzistą okazał się 24-letni mężczyzna z powiatu niżańskiego, który w niedzielę jechał hondą po ulicy Energetyków z prędkością 122 km/h. Policjanci zatrzymali 24-latkowi prawo jazdy.
W sobotę przed godz. 19, policjanci zatrzymali kierowcę toyoty, który na ulicy Energetyków w Stalowej Woli poruszał się z prędkością 104 km/h. Okazało się, że samochodem jechał 37-letni mężczyzna ze Stalowej Woli. Podczas legitymowania funkcjonariusze wyczuli od mężczyzny alkohol. Przeprowadzone badanie wykazało w organizmie 37-latka 1,89 promila alkoholu. Za swój czyn odpowie przed sądem.
Po raz kolejny przypominamy, że to policjant w czasie kontroli drogowej, po stwierdzeniu np. przekroczenia prędkości, zatrzymuje kierowcy prawo jazdy i przesyła je do właściwego starosty, który wydaje decyzję administracyjną i formalnie zatrzymuje dokument. Za pierwszym razem zatrzymanie prawa jazdy następuje na okres 3 miesięcy. Jeśli mimo to kierowca dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień i zostanie zatrzymany, ten okres przedłuży się do 6 miesięcy. Natomiast kolejna "wpadka" bez prawa jazdy zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.
A kto wie że pomiar prędkości na energetyków jest niezgodny z prawem ? Policjanci to wiedzą i prócz jednego nadgorliwego nie prowadzą tam pomiarów :)