obecnie
12° C
jutro
12° C
Czy odczuwasz skutki przesilenia jesiennego?



Ostatnio na forum

  • Targ w Stalowej Woli - Analiz…
    1133 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • Wywóz odpadów po małym remonc…
    1161 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • Jaką sieć i jaki telefon pole…
    11254 wyświetleń
    7 odpowiedzi
  • stoły do domu
    2772 wyświetleń
    3 odpowiedzi
  • Opieka zdrowotna
    2155 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • Dr Trafidło prośba o opinie
    9191 wyświetleń
    5 odpowiedzi
  • "Rozwód kościelny"
    617 wyświetleń
    0 odpowiedzi
Przejdź do forum

Jak balowano w Stalowej Woli

13 lutego 2025 13:37, autor: MBP

Historia to nie tylko wielkie wydarzenia, to także nurt codzienności, styl życia dawnych pokoleń. Na lutowym spotkaniu w Kafejce Historycznej mieliśmy okazję zobaczyć i posłuchać, jak bawiono się przed laty w Stalowej Woli.

Film Dionizego Garbacza „Dawny sylwester” wyprodukowany przez TVK Stella zawierał materiały nakręcone w latach 60., można było m.in. podziwiać parę wykonującą wchodzące wtedy na parkiety tańce: rockandroll i twist. A kulisy trzech balów kostiumowych w ZDK z lat 50. przybliżyła ich uczestniczka, Zuzanna Karlik.

Uczestnicy Kafejki, a było ich ok. 50 osób, podziwiali fotografie kunsztownych strojów Zuzanny, wykonywanych całymi tygodniami z dostępnych wówczas materiałów. Projektowała te niezwykłe przebrania mama Zuzanny, Apolonia Ciołkosz, ona też była główną ich wykonawczynią. Kostiumy Szyszki, Syrenki Warszawskiej i Polskiego Orła uzyskały nagrody w konkursach na najbardziej oryginalne przebranie.

Bale prowadził wodzirej, na jednym z nich był to przybyły gościnnie z Olsztyna – Józef Żmuda, który wystąpił w stroju maharadży. Wkrótce potem Żmuda pojawił się w Stalowej Woli na stałe, wnosząc ogromny wkład w życie kulturalne naszego miasta. Wspominano też w Kafejce eleganckie bale NOT-owskie, gdzie dla uczestników śpiewali Janusz Gniadkowski i Natasza Zylska – wielkie gwiazdy tamtych lat. Nie tylko wtedy stalowowolanie wykazywali balową inwencję. Jedna z młodych uczestniczek Kafejki opowiedziała o prywatce, na której obowiązywały stroje postaci z Wesela.

Dowiedzieliśmy się też, że grupa „morsów” co roku organizuje zabawę z przebierankami, z której dochód zasila cele charytatywne.

Następna Kafejka za miesiąc, temat już będzie poważniejszy – jak to w życiu, gdzie przeplata się radość i smutek.

Komentarze czytelników (0)
Do tej zawartości nie ma jeszcze komentarzy.